Ustawienia Systemowe a Dekodyka

Ustawienia Systemowe - metoda Berta Hellingera* - nakazują odczuwanie emocji osób, które reprezentujemy, ale i ich fizycznych odczuć (jak u mnie przedwczoraj uczucie duszenia). Podczas gdy mentalnie pracowaliśmy z moim dziadkiem, ja czułam to, co uciekająca dziewczyna, którą uratował, płacąc za to pewną cenę. Czułam to bardzo silnie.
Byłam w procesie do popołudnia następnego dnia, po czym dokończyłam go sama. Inaczej.
Po bezsennej nocy chodziłam jak oparzona i wciąż czułam pulsowanie w ciele. Proces nie został zakończony.
Dlaczego uczestniczyłam w procesie?
Uczę się kolejnych metod i poznaję różne możliwości rozwiązywania problemów.
Zapytałam prowadzącą o metodę, jaką pracuje, ona zaś zaznaczała, że sposób, w jaki pracuje to nie metoda, lecz objawiło się to jej samo podczas pracy ze sobą. Ustawienia znałam już wcześniej. Ten proces przebiegał podobnie: od ustawienia osoby, którą ustawiający uzna za właściwą, po słowa w rodzaju: "Dziękuję, że żyłam twoim cierpieniem" (tu trochę przejaskrawiłam).
Nie chcę być za to wdzięczna. Mogę zrozumieć wybór tej osoby, mogę nawet jej współczuć, że przeżyła tragedię i nie miała pojęcia, że mogła z tym pracować. Ale czy mam jej dziękować za to, że życzyła mi tego samego?
Uwolnienie emocji, zwane przez Hellingera uzdrowieniem rodu, polega na zrozumieniu, odkryciu niewyjaśnionego. To uświadomienie, że ktoś był w silnie sterowej sytuacji lub przeżył traumę. Jeśli my odczuwamy strach czy ból naszych przodków, a nawet obcych osób, to automatycznie jest to nasza emocja, nasza trauma, bo odbierana w naszym ciele.
Zrozumieć, wyjaśnić niewyjaśnione i uwolnić można bez tak silnego odczuwania.
Jeżeli mieliśmy kołatanie serca za każdym razem, gdy znaleźliśmy się w sytuacji podobnej do tej początkującej emocję, to odczuwaliśmy je od dawna - być może od od urodzenia. Teraz nie trzeba tego wzmacniać. Dość się nacierpieliśmy. Wystarczy zrozumieć, skąd się to wzięło, a wtedy kod z pamięci komórkowej znika. To, co było ciemne, mroczne, ukryte w podświadomości, bo okryte tajemnicą, wyjaśnia się, wychodzi na światło dzienne, zostaje naświetlone światłem świadomości.
Kiedy kontynuujemy los naszych przodków?
Ano wtedy, gdy taka była ich wola. Czy Ustawienia o tym mówią?
Ludzie znajdują zapisy w rodzaju: jesteś taki, jak twój ojciec - od matki; albo wola dziadka: żebyś był taki jak ja.
Podświadomość zapisuje kod bez analizowania i dba, żeby "się spełniło".
Pracujemy z przodkami, którzy nieraz nie są naszymi biologicznymi przodkami, a jednak po nich "dziedziczymy".
Żeby to  odkryć nie trzeba cierpieć.
Ja pracuję inaczej: najpierw znajduję kod, pytając o przyczynę (np: osoba ma pecha w sferze finansów; w trakcie sesji odkrywa, że ojciec powiedział jej po urodzeniu: nic nie dostaniesz, bo babom nic się nie należy.
Taka osoba albo traci, albo nie może rozwinąć interesu itd.
Zakaz posiadania, mienia, własności mają głównie kobiety. Program to efekt średniowiecza mentalnego naszych wychowawców.
To wszystko można zrobić bez tak silnych odczuć, które w Ustawieniach Systemowych tworzą się samoistnie. My nie "przyjmujemy na siebie", my zostajemy tym intencjonalnie obdarowani. Czy, pracując Ustawieniami, docieramy  do tej informacji? Nie. My mamy wierzyć, że kontynuujemy coś po przodkach, bo chcemy. Biedę kontynuujemy my, ale nasz brat już nie. Czemu tracimy? Zobacz wyżej. Dziedzictwo, pieniądze i dostatek jest dla brata, dla pierworodnego albo po prostu dla Pawełka, bo spośród rodzeństwa fizycznie jest najbardziej podobny do tatusia.

 

Informację można otrzymać bardzo prosto i bez żadnego cierpienia, a wręcz z zaciekawieniem.

 

Proponuję Ci ćwiczenie:

 

Poproś umysł, żeby pokazał Ci przyczynę Twojego problemu. Bądź uprzejma/uprzejmy.

Na przykład słowami: pokaż mi, proszę, co przyczyniło się do.................. (określ krótko; Twój umysł wie, o który temat Ci chodzi).

Zobacz, co się pokazuje w wyobraźni. Symbol, przedmiot, osoba?

Kolejne pytanie: co wtedy usłyszałam/usłyszałem?

Posłuchaj, przypomnij lub po prostu zrozum.

Możesz zapytać, ile miałaś lub miałeś czasu swojego życia, gdy "zostało ci dane". ;)

Od kogo ci się dostało - zobacz.

Ufaj sobie.

Kiedy przychodzi zrozumienie, zapis się dekoduje, a Ty zapytaj:

- co odzyskuję? - usłysz ze trzy wartości,

- co mi to daje? - usłysz kilka,

- co teraz mogę?

Nawet jeśli już nie pamiętasz początku pracy, odzyskasz coś w rodzaju przeciwieństwa problemu, prawda?

Pracuj w spokoju, a ja życzę Ci owocnej pracy.

Owoce to efekty naszej pracy.

 

Jeśli natomiast chcesz przejść głębszy, wieloaspektowy proces, zapraszam na indywidualne spotkanie :)
Pracuję metodami dobranymi do danego problemu, łączę poznane metody lub wybieram jedną na dany etap pracy, ale w dużym stopniu korzystam z możliwości, jakie daje Dekodyka.

 

* Bert Hellinger miał zakaz prowadzenia praktyki w Niemczech.